Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Google+ Followers

sobota, 24 sierpnia 2013

Z cyklu bajki Matrixa : Golden Rooi ...







Z cyklu bajki Matrixa : Golden Rooi ...

......... Księżyc obmacywał twarz Bonda bladymi palcami. W jego świetle wyglądała jak z wiktoriańskiego horroru. Po czystym niebie jak mini-cienie pomykały speedem ciemne chmurki, a wiatr szeleścił liśćmi jak tiurniurami krynolin damulek. Siedzieli tak razem z d'Artagnan'em pod krzakiem w afrykańskich zaroślach, nie wiadomo po co. Skierowała ich tam ostatnia wiadomość, jaką otrzymał Bond. Jednak jej treść nie była dla Niego jasna. Nie umiał jej rozkodować, mimo przyzwoitego deszyfratora, jakim się zawsze posługiwał. Muszkieter zdawał się nie zwracać uwagi na swojego kompana. Wyraźnie nie speszony popijał czerwone wino metodą  „na rurę", stając się przy tym ośrodkiem głośnego gulgotania i posapywania pomiędzy kolejnymi łykami. Nagle skrzywił się i z wyraźną rezygnacją w głosie zaklął szpetnie. Co jest ....? Bond poderwał się czujnie w jego stronę. Młody Beaujolais - d'Artagnan zrobił minę jak zdeptany żuk. Nie cierpię ...
 

Cóż robić? -  westchnął sekundę później. No, możemy zawsze posłać po Kmicica.... zaproponował zniecierpliwionym tonem Bond. Muszkieter z lekceważeniem poprawił koronki mankietów swojej jedwabnej koszuli . Nie zamierzasz chyba pić miodu pitnego albo węgrzyna z tym paliwodą , który nie odróżnia dziewki od małmazji - na jego twarzy w takt speedu chmur zatańczył ironiczny uśmiech. W tym momencie Bond nie wytrzymał, poderwał się na równe nogi, złapał muszkietera za kołnierz jego wytwornej francuskiej koszuli i uniósł w górę jak królika. Słuchaj no francuski piesku ..... - szepnął jak amant na scenie. Chlejesz Beaujolais, siedzisz i narzekasz. Ja nawet nie mam swojej Marguerity, a o lodzie i wstrząsaniu mogę tylko pomarzyć. W dodatku - kontynuował scenicznym dyszkantem - siedzę tutaj na dupie pod jakimś krzakiem i nie wiem o co chodzi tym cwelom w mojej Centrali !!!   Uspokój się! - odparował obrażonym tonem muszkieter, strzepując palcami z kołnierza niewidzialne pyłki, po bondowym chwycie. Zdawało się, że nic poza stanem koronek kołnierza nie ma teraz dla niego znaczenia. Zresztą - kontynuował - masz przecież ślad .... Golden Eye ..... To już coś - hasło, tekst, wiadomość - zastanów się ...

Zastanów się! Zastanów!  - Bond z poczerwieniałą twarzą poderwał się na równe nogi z wściekłości. Już chciał coś krzyknąć, machnął ręką i zastygł nieruchomo. Jego wzrok utkwił w liściach i gałęziach krzaku, pod którym siedzieli. Nagle jego twarz poruszyła się i d’Artagnan usłyszał jego szept:

.... Golden Eye... Golden Eye ...

Nie!!!

.... Golden Rooi !!! Rooibos!!!

Eureka!!! Mamy, mamy wiadomość!

Chodzi o Rooibos!!! - wykrzyknął i rzucając muszkieterowi swoją komórkę, zakomenderował: dzwoń po Archimedesa ! ...
 
 

Wcale się nie dziwię. Wspaniały antyczny grecki uczony, odkrywca i fizyk na pewno byłby właściwym interlokutorem dla Bonda w kwestii rooibosu.
Rooibos to wyjątkowa roślina, wyjątkowy krzak, z tej właśnie przyczyny nazywany zwykle czerwonym zlotem Afryki. Rośnie tylko i wyłącznie na terenie RPA, jego liście i gałązki cięte są na wiórki i suszone. Na skutek tego procesu przybierają postać  „igiełek" i takie do nas trafiają. Jeśli poddawane są procesowi palenia, przybierają charakterystyczny czerwono - miodowy kolor. Dzięki urodzie rubinowo - złotego naparu, licznym zdrowotnym właściwościom i miodowemu smakowi tudzież korzennemu bukietowi Rooibos zyskuje coraz szerszą rzeszę fanów - rozprzestrzeniając się błyskawicznie jako alternatywa kawy i herbaty po całym świecie.
 
 

Wyróżnia się brakiem charakterystycznego dla kawy i herbaty posmaku goryczy - nie zawiera bowiem garbników. Nie zawiera także uzależniającej KOFEINY . Ta właściwość Rooibosu powoduje, że mogą go pić bez ograniczeń dzieci i kobiety w ciąży.

Dodatkowo obfituje w żelazo, budujące krew i zapobiegające mdłościom u przyszłych mam. Obniża ciśnienie krwi, hamuje proces starzenia się i hamuje produkcję komórek nowotworowych. Hamuje rozwój arteriosklerozy i zapobiega miażdżycy. Zawiera ponad 50 razy więcej enzymu SOD ( dysmutaza ponadtlenkowa) niż jakiekolwiek inne zielone herbaty. Enzym ten jest silnym antyoksydantem wytwarzanym przez organizm ludzki.

Stymuluje wytwarzanie mleka u karmiących kobiet. Zalecany jest w wypadku kolek u 3-miesięcznych niemowląt. Obecna w nim rutyna zapobiega tworzeniu się zakrzepów oraz obniża poziom cukru we krwi. „Autorzy” jego pięknego zapachu - zawarte w nim olejki eteryczne są naturalnymi antydepresantami. Pobudzają wytwarzanie serotoniny - hormonu „dobrego nastroju", dając kopa wszelkim naszym dołom i depresjom. Zawiera wapń, miedź, żelazo, potas, fluor, cynk, magnez, sód, mangan. Istna Tablica Mendelejewa. Wapń, magnez, mangan budują kości. Mangan czuwa nad ich prawidłową budową, nad wytwarzaniem hormonów przez śledzionę, wytwarzaniem enzymów wywołujących przyswajanie witaminy C, daje impuls tarczycy do wytwarzania hormonu tyroksyny, zapobiega wolom. Kontroluje mózg i układ nerwowy i czuwa nad prawidłowością ich funkcjonowania. Roli magnezu nie sposób przecenić - jest paliwem nerek, wpływa na ich stan, jest budulcem kości, w istotny sposób wpływa na układ nerwowy. O wapniu napisano całe tomy, jak wiemy jest głównym składnikiem budulcowym szkieletu, pełni także inne liczne role. Potas to władca humorów naszego serca. Ciśnienie naszej krwi zależy od poziomu sodu.

Cynk to panaceum na skórę - jest także składnikiem budulcowym niektórych enzymów. Na tym wyliczanki zalet naszej primadonny Rooibos nie koniec. Doskonale zwalcza wszelki trądzik, wysypki, wypryski, pokrzywki. Dzieje się tak za sprawą kwercetyny, substancji, która hamuje wydzielanie histaminy - czynnika powodującego reakcję zapalno -alergiczną. Kwercetyna, izokwercetyna, luteolina i rutyna mają istotne znaczenie w niwelowaniu wszelkich zmian w kierunku cukrzycowym. Rooibos nie jest używką, mimo to pozwala się sobą delektować jak ... piękna żona.  Zbawiennie wpływa na stan śluzówki naszej buźki, zwalcza stany zapalne gardła. Chroni układ pokarmowy. Dość nudów ... sprawdźcie sami - poszperajcie w materiałach, wpisując w wyszukiwarkę magiczne imię primadonny Rooibos. Opowiem wam jeszcze tylko, że w Afryce Środkowej czerwony krzew traktowany był jak Żeń - Szeń przez Chińczyków - był lekiem na wszystko i świętą rośliną. Jako symbol solarny dodawał ciepła, światła, energii i woli walki.

Czerwone liście i kora Rooibosu kojarzone były z krwią. Uważano  ( i uważa się tam nadal) Rooibos za „ płyn życia”. Napój z Rooibosu pili szamani przed sesjami uzdrawiającymi. Podawano go kobietom przed porodem, w minimalnych ilościach chłopcom przed obrzędami inicjacyjnymi. Napój z Rooibosu nazywany był często „ogrzaną krwią nieba". Jego krzew miał tak nadzwyczajną pozycję wśród wszelkich składników diety, że uważany był nieomal za uosobienie solarnego bóstwa. Ta czołobitność wobec zalet Rooibosu spowodowała, że nie wolno było w jego pobliżu dokonywać żadnych  „brudnych" czynności duchowych ani załatwiać potrzeb fizjologicznych. Za to ostatnie groziła dekapitacja - niekoniecznie na szafocie - karano za takie wykroczenie śmiercią. W obecności krzewu mówienie o nienawiści, chorobie i zawiści było zakazane. Nawet prośba o uleczenie choroby musiała być wyrażana w sposób oględny. Krzew sam potrafił wyczuć chorobę i działał poprzez rozpuszczenie blokad energii w ciele.

Boska prima diva Rooibos, zwana z łacińska Aspalathus linearis należy do rodziny kameliowatych. Współczesna medycyna klasyczna mimo chęci ,  jak zawsze zresztą w wypadku składnika czysto naturalnego) nie jest w stanie odmówić Rooibosowi szeregu właściwości leczniczych. Wspomnieć należy także o wzmacniającej roli Rooibosu dla kości i zębów oraz fakcie, że podawany jest sportowcom w celu regeneracji, wzmocnienia, zwiększenia wytrzymałości , ponieważ nie zawiera uzależniającej teiny, jednocześnie uzupełniając wszystkie braki mikroelementów.

A co z tymi, którzy już i tak mają niskie ciśnienie ? - zapytacie pewnie. No przecież istnieją jeszcze inne opcje - kawowego kopa daje babka lancetowata pół na pół z macierzanką. Polecam także boską herbatkę „polskiego króla Stasia ", czyli herbatkę podawaną przez służbę Stanisława Augusta Poniatowskiego miłym gościom na obiadach czwartkowych. Kiedyś znalazłam ten przepis - spróbowałam - po prostu delicja. W skład tej herbatki wchodzą:

- suszony kwiat dzikiej róży (daję kwiat róży - mniam …) - liść maliny - liść jeżyny - kwiatostan lipy - kwiat akacji…

w równych częściach ... rozgrzewająca, wytrawna, rozkoszna, energetyzująca, słodkawa, pachnąca ...

Dowolnie sterując proporcjami dodaję do niej często jeszcze kwiat bzu czarnego i ... ROOIBOSU .... Panie .... Panowie.... kłaniając się Wam nisko i pozdrawiając podkreślam jak zawsze:

Toujours a votre disposition.

Pozdrowienia i uściski - Wiola Grigorijew

P.S. Nie zapominajcie, że Prima Diva Rooibos to arystokratyczna Księżniczka - jak każda szanująca się herbata wrzątku nie cierpi. Należy ją parzyć w temperaturze około 95 stopni Celsjusza.

 


piątek, 2 sierpnia 2013

Z cyklu bajki Matrixa: Rubinowa Cesarzowa


 

Z cyklu bajki Matrixa: Rubinowa Cesarzowa
 

 

Włada niepodzielnie i absolutnie Cesarstwem naszego Ciała. Leżąc wygodnie w piernatach naszych Komórek i Tkanek, wsparta na opokach Kości, otoczona dworem Narządów, Ścięgien i Wiązadeł. Wizytuje codziennie oddane Jej bezgranicznie masy Mięśni ... Przebiega błyskawicznie dżunglę swoich Tętnic, pobrzękując kostkami stóp zdobnych w bransolety trombocytów, by nagle zmienić styl swojej władzy w spokojny spacer poplątanymi, parkowymi ścieżkami Żył. Raz mieni się ognistymi piropowymi naszyjnikami krwistej, gorącej czerwieni, to znowu delektuje się klejnotami z ciemnego almandynu..... Rubinowa Cesarzowa jest kapryśną, ale mądrą Władczynią. Nigdy nie śpi, dba o swoich poddanych. Zdenerwowana miota się jak opętana po swoim Cesarstwie, podnosząc swoje ciśnienie - kiedy nie ma swojego dnia, prawie się nie rusza ze swojego szezlonga ..... wtedy boli nas głowa, a Ona ... ma nas chwilowo w głębokim poważaniu! Jest przy nas i w nas i zawsze, karmi i poi i jeśli tylko zajdzie taka konieczność, natychmiast bierze nas w absolutną obronę. Nie waha się ani chwili, walczy. Gdy zaczynasz cokolwiek ćwiczyć, cieszy się bardzo, radosna, jasna, szybka, ze śmiechem wykrzykuje: mamy dużo Tlenu !!! Jego Wysokość Mózg i wszyscy Poddani będą zadowoleni.

Jej Wysokość KREW ...
 
 

 

Jest swoistą, płynną tkanką łączną, krążącą w układzie krwionośnym kręgowców, czyli ... Twoim! Składa się z płynnego osocza oraz krwinek: leukocytów, erytrocytów i trombocytów, znanych jako płytki krwi. Medycyna chińska przyporządkowuje ją do elementu ognia, powstającego w Kole Przemian bezpośrednio z elementu Drewna, w którym głównymi narządami są Zielonooka Markiza Wątroba i Jej Narwany Rycerz, Pęcherzyk Żółciowy, który pieni się, kiedy dochodzi w ustroju do frustracji i złości, i wtedy ... żółć nas zalewa, jak określali ten stan emocji i umysłu nasi przodkowie - nie bez powodu, Pęcherzyk raczy Nas przecież żółcią, niezbędną w procesie trawienia. Wróćmy jednak do Rubinowej Cesarzowej.

Jest dla Nas władczynią Nieocenioną. Biegnie nieustanny maraton, żeby dostarczyć do każdej komórki ciała tlen uczestniczący w procesach metabolizmu oraz wszelkie składniki odżywcze. Odprowadza powstały wskutek procesów metabolicznych dwutlenek węgla, rozprowadza po ciele hormony oraz ODPROWADZA wszelkie szkodliwe produkty  powstałe na skutek zachodzącego metabolizmu.

Na poziomie energetycznym krew jest nośnikiem informacji...... Dlatego TY - właśnie TY - jesteś Istotą Multiwymiarową - pamiętasz wszystko. Nie tylko Twoja Szyszynka gromadzi wspomnienia wszelkich Twoich inkarnacji we wszelkich wymiarach, jakie raczyłaś/eś zwizytować i zaszczycić. Nie tylko Ona WIE WSZYSTKO. Wie to także TWOJA KREW. Ona jest nośnikiem wszelkiego zapisu. Pamięta wszelkie sprawy i sprawki rodowe, pamięta wszelkie Twoje życiowe historie i wyczyny. Pamięta całą historię tego Uniwersum. Tutaj dygresja pozornie nie na temat, ale zwróć na nią uwagę: z mojego doświadczenia z formatowaniem Pola Świadomości, którego jesteśmy właścicielami - a raczej jest nim JAM JEST wiem, że osobowość, los, ciągi zdarzeń potrafią radykalnie zmienić się po transfuzji krwi, należącej przedtem do innej osoby. Transfuzja może spowodować u osoby przyjmującej krew odczuwalne dla Niej samej niekomfortowe zmiany osobowości i losu. MOIM ZDANIEM NALEŻY WTEDY PAMIĘTAĆ, ŻEBY KREW OCZYŚCIĆ Z ZAPISÓW POPRZEDNIEGO WŁAŚCICIELA. Zdarza się, że oczyszczam energetycznie krew należącą do danej osoby, ponieważ są w niej zapisy traum i różnych innych nieprzyjemnych zdarzeń.

 


W medycynie chińskiej krew wiąże się z pojęciem HUN. HUN to informacja przedurodzeniowa - karmiczna, inaczej doświadczenia karmiczne, które się poprzez HUN wyrażają. HUN powiązane jest bezpośrednio z wątrobą ( pojęcie podświadomości - w psychologii i medycynie konwencjonalnej - powiązanie z pamięcią karmiczną? ). Funkcją wypełnianą przez wątrobę jest utrzymywanie krwi , krew utrzymuje HUN....... To medyczne odniesienie do „zapisów" energetycznych we krwi, obecne w medycynie chińskiej.

Wszelkie doświadczenia karmiczne reprezentuje energia Yang. Konieczna jest energia Yin, aby te doświadczenia (HUN) utrzymać. Jakość i ilość krwi decyduje o jakości HUN. Kiedy jakość i ilość krwi się zmienia, HUN staje się niestabilne - inaczej mówiąc stajemy się niestabilni w realizacji naszej karmy - ustawienia przedurodzeniowego, cały system się chwieje - plany karmiczne, nasz udział w grze „Boskiej Lili" zaczyna przypominać mierne karmiczne aktorzenie.

Drewno - wątroba, woreczek i cały system tej przemiany - powiązane jest z przeszłością. Inaczej jest z HUN, skonfigurowanym z wątrobą - HUN nie rozróżnia tego co było, tego co jest, nie odbiera, nie różnicuje naszego nastawienia do rzeczy i zdarzeń, nie wartościuje. Fakt, że to krew utrzymuje HUN powoduje, że zła jakość i niewłaściwa ilość krwi może powodować intensywne śnienie i koszmary nocne.

HUN to Yang, utrzymywane w ryzach przez Yin krwi. Krew to twardy dysk, na którym zapisano nasze doświadczenia karmiczne - wszystkie - wszystkie wymiary, wszystkich wszechświatów, jakie kiedykolwiek wizytowałaś/eś ..... Nasz krew potrzebuje zatem Yin ... i to bardzo.

Nasza krew potrzebuje odżywienia, regeneracji, odpoczynku fizycznego, snu .... na poziomie fizycznym, żeby utrzymywać właściwy poziom procesów ... nie tylko fizycznych - stan i jakość całego naszego systemu energetycznego, wszystkiego, co sformatowane jest wokół Jam jest, wszystkiego, co charakteryzuje mnie jako awatarę tego Jam Jest - zależy w lwiej części od ... Jej Wysokości Rubinowej Cesarzowej - Krwi.

Dalsze rozwodzenie się nad rolą krwi, jej poszczególnych składników traci na znaczeniu. Nasza fizyczna, oznaczona konkretną grupą krew utrzymuje dzięki swej jakości i sile nie tylko nasze ciało fizyczne, pełniąc w nim funkcję zaopatrzeniowca. Nasza fizyczna krew włada wszystkimi informacjami wczytanymi w nasze Pole świadomości - jest jego biblioteką i bibliotekarką.

 


Nie wdając się w szczegóły powiedzieć należy, że na każdym poziomie jakość naszego życia zależy od jakości krwi. Co więc zrobić, żeby ta jakość poprawiła się we wszystkich aspektach tego życia ? Zadbać o krew. To możemy zawsze.

Jak wiemy pięć elementów/przemian w odniesieniu do naszego ciała to skomplikowany, implikujący się we wszystkich możliwych dla liczby pięć wariantach system.

WSZYSTKO - dosłownie wszystko działa na siebie wzajemnie, nie można rozpatrywać żadnego organu, funkcji, schematu w oderwaniu od całości - to holistyczna koncepcja i zarazem wykonanie. Uniwersum jest Jednią ..... i częścią Multiwersum, które jest Jednią..... i częścią Megawersum, które jest Jednią ..... i częścią Mahawersum, które jest Jednią ..... i tak dalej (bywaj zdrów) w tej wędrówce do Jednego.

Jednak zawsze - jak w każdym systemie - istnieją bezpośrednie powiązania, zależności, władza...

Rubinowa Cesarzowa jest wybitną władczynią, jednak na Jej Władztwo istotny wpływ wywiera Zielonooka Markiza Wątroba, morganatyczna żona Twojego HUN. Wątroba, jako narząd pełny (yin ) przemiany DREWNA, żywi Krew.

Od Jej stanu energetyczno - fizycznego zależy więc jakość Krwi i co z tego wynika zdolność Krwi do wypełniania roli ochroniarza i zaopatrzeniowca fizycznego ciała oraz strażnika jakości i wynikającej z niej zdolności do realizacji naszego HUN.

Wniosek nasuwa się sam - chcąc mieć zdrową krew, zadbaj przede wszystkim o wątrobę. Metody są proste; czyste, wegańskie jedzenie, totalny umiar we wszelkich używkach „miękkich" - kawa, kakao, alkohol (!), cukier.

Odpowiednia ILOŚĆ, JAKOŚĆ I PORA SNU !!!

Nie myśl, że wyśpisz się od 23.,bo masz czas do 7. rano... to złudzenie.... Papierosów nie skomentuję - wiemy jak działają na ustrój - niszcząc płuca, w obiegu kontrolnym pęcherzyk żółciowy, to na początek - potem dalej WSZYSTKO - cały system.

Drobnymi, nieznacznymi posunięciami dietetycznymi, zmianami dotychczasowych nawyków bez wielkiej rewolucji doprowadź ją do równowagi, jeśli masz z nią problemy.

Są oczywiście składniki pokarmowe regenerujące wątrobę w szczególności.

Z powodzeniem wykonuje tę funkcję ostropest plamisty, zioło, które nabyć, zmielić i zażywać może każdy. Informacje o ziołach lub poradę rozsądnego, etycznego lekarza medycyny naturalnej uzyskać można bez trudu. Dobierze on wtedy odpowiednią do stanu całego systemu ciała mieszankę, dlatego wspomnę tylko jeszcze o korzeniu mniszka lekarskiego, który jest bezpiecznym, popularnym ziołem. Wątrobę, powiązaną ze smakiem kwaśnym regenerują i dożywiają wszelkie składniki przemiany „Drewna". Tabelę znajdziesz w Internecie i nie tylko - zawierają ją także publikacje książkowe na temat „Pięciu Przemian". Regenerują wątrobę wszelkie kiszonki, pomocne zwłaszcza teraz, w sezonie letnim, ponieważ działają wychładzająco i w okresach, kiedy jest zimno, nie można ich spożywać zbyt wiele, należy zachować umiar podobnie  jak z marynatami, które mogą ze względu na obecność octu i cukru oraz „śmieciowych" przypraw (vegeta, maggi, syntetyczne aromaty, smaki) mocno zaszkodzić. Leczenie wątroby to głównie nasz talerz codzienny. Pomidorowa, pomidory we wszelkiej postaci, wege - żurek z jarzynami, ogórkowa, zupa z kiszonej kapusty, łazanki z pełnego makaronu z kiszoną kapustą, wszelkiego rodzaju surówki i sałatki reprezentujące przemianę „Drewna".

Owoce o charakterystyce kwaśnej, tu uwaga na cytrusy, które wprawdzie bardzo dobrze schładzają i działają na wątrobę, jednakże ze względu na konieczność przewiezienia i przechowania w trakcie transportu z krajów pochodzenia SĄ NIEZWYKLE STOKSYKOWANE służącą obecnie do tego celu CHEMIĄ.

Pomocne będą więc eko- truskawki, maliny, czereśnie z własnego lub sąsiadowego sadu, porzeczki, śliwki, gruszki, pigwa. Tutaj dodać należy, że każdy owoc w fazie wzrostu (faza „Drewna"), kiedy jest jeszcze niedojrzały, reprezentuje silne yin „Drewna", może więc rozsądnie używany służyć do regeneracji wątroby. Kwaśne jabłka - papierówki - to kultowe wątrobowe YIN.

Należy uważać na wszelkie „ekstremalne kuracje" polecane w różnych publikacjach książkowych - autorzy powołują się zwykle na medycynę tybetańską, mongolską. Stoksykowana, podrażniona, chora i labilna wątroba i jej partner woreczek żółciowy mogą zareagować wręcz odwrotnie do zamierzonego efektu i mocno na nich ucierpieć.

Oczyszczając wątrobę, sprawisz, że krew nabierze energii i jakości, jakiej potrzebuje. Jest jednak cała lista składników pokarmowych, które działają bezpośrednio na krew.

Burak oczyszcza, poprawia krążenie, udrażnia żyły, likwiduje nadciśnienie tętnicze, anemię. Szczególnie dobrze sprawdza się o tej porze roku kiszonka z buraka. Winogrona działają stymulująco na wytwarzanie erytrocytów krwi. Cebula, czosnek i grzyby zmniejszają lepkość krwi. Fasola obniża jej ciśnienie.

Seler rozluźnia ściany tętnic, powodując obniżenie jej ciśnienia. Brokuły zawierają sporo potasu, magnezu, wapnia i witaminy C, która zwiększa ilość tlenku azotu w naczyniach, usprawniając ich funkcjonowanie. Mniszek lekarski uwalnia nadmiar podnoszącego ciśnienie sodu z krwi, nie wypłukując jednocześnie potasu. Mniszek zawiera także magnez, wpływający na rozszerzenie ścian naczyń krwionośnych i lepsze ciśnienie krwi. Owies - jego przetwory mają znaczący wpływ na ciśnienie krwi, poprzez magnez i błonnik w nim zawarte - powoduje on także, że nie tworzą się blaszki miażdżycowe - dobra owsianka na wodzie, dosłodzona miksem z daktyli i dosmaczona owocami to jest to, co nowoczesne tygrysy lubią na śniadanie najbardziej. Równie doskonała jest sporządzona podobnym sposobem „pszeniczanka" lub musli na zimno z pszenicy - to już w upały, kiedy czujemy, że gorące na śniadanie z powodu temperatury nam „nie wchodzi ". Wspomniana już wyżej fasola zawiera kwas foliowy, wpływający zasadniczo na obniżenie ciśnienia krwi.

VIPEM w zakresie oczyszczania wątroby i w konsekwencji krwi jest ORKISZ, czyli niemodyfikowana genetycznie odmiana PSZENICY i wszelkie z niego dania: kasza orkiszowa, musli, makarony, dodatki, kotleciki itp.

Niedokrwistość - czyli braki hemoglobiny we krwi – likwidują: czerwona papryka, zielona pietruszka, brokuły, pomidory, truskawki, czarne porzeczki (czyli dworki i rycerze Markizy Wątroby.

Aby odżywić i odbudować krew konieczny i najważniejszy jest smak słodki. Jednakże ogrzewający - i tu pewnie Twoje zaskoczenie - marchew, ziemniaki, koper włoski (fenkuł), szpinak, dynia, suszone daktyle - z umiarem - czerwone wino.

Tak, tak, wymienione wyżej - w pojęciu „fastfoodowych władców" - miernoty i pospolitości naszego stołu, to prawdziwe Tuzy i Vipy naszej diety - dobroczyńcy Twojej Krwi.

Porzuć wszelkie bajki i pomysły o mięsie i wędlinach - one na pewno nie zapewnią Ci odbudowy krwi, a nawet jeśli do tego doprowadzą, to spowodują skutki uboczne, których na pewno sobie nie życzysz. Bądź wege - podążaj w tym kierunku, ponieważ najmniejsza nawet rezygnacja z jedzenia mięsa aktywuje Twój rozwój Jako świetlistej, Ludzkiej Istoty. Jeśli jeszcze nie jesteś, zachęcam Cię do małych kroczków w tym kierunku - zaprowadzą Cię do Pełnego Człowieczeństwa.
 
 
 

Serdeczności i pozdrowienia dla Was.
Wiola Grigorijew