Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Google+ Followers

poniedziałek, 2 września 2013

Zapraszam do nowej zakładki na tym blogu....

Literaturka - czyli wiersze (na razie jest jeden), eseje, opowiastki i wszystko, co się Wioli w poetycznej duszy gra.

Z cyklu Bajki Matrixa: Kwiatki na herbatki



Z cyklu bajki Matrixa : Kwiatki na herbatki.

...Słońce rozkosznie przeciągnęło się, ziewając bosko (w Niebie to normalne). Rozespane i rozmarzone przetoczyło się z boku na bok, pomrukując jak rozpieszczony kot. Gwiazdy, schodząc ze sceny nieboskłonu, rozmawiały zawzięcie o ostatnich wybrykach Księżyca tej nocy. Ganiał po Niebie w lisiej czapie jak ścigany mieńszewik, łapał mgły za nocne koszule, obciął Jutrzni warkocz (za co słusznie oklepała mu michę) i zaglądał chmurom pod sukienki. Najwyraźniej poruszone wyczynami Nocnego Erotomana zapomniały o nałożeniu rękawiczek.

Rozanielone dobrym odpoczynkiem Słońce zdawało się nie zważać na ten harmider - medytując poranną ciszę.

Nawet pobudka skowronków, odbywających ranny capstrzyk przed pracą, nie zmąciła jego spokoju.

Jego uwagę zwrócił dopiero jakiś natarczywy i arogancki krzyk ..... Wsłuchując się uważnie,   przybliżyło się do dzikiego ogrodu, z którego dochodził.

....No tak, jak zwykle pokrzywy i łopian agitowały do ustawki.

Perz nie był gorszy, zaperzył się i krzyczał : Nie odejdę stąd, jestem wyjątkowo wartościowym ziołem. Precz z mojego terenu!

Jak się nie dostosujecie doprowadzę do tego, że Was wyplewią ! Zrobią z was kompost, głupie kwiatki!  Nikt Was tu nie prosił, nie sadził, tu jest ogród a nie pobocze wiejskiej drogi albo jeszcze lepiej dzika łąka! Tutaj nawet chwasty są metroseksulane i wyglądają jak od Versace'go! Kipiał wściekłością, wymachując odrostami.

Pokrzywy nie ustępowały mu placu. Łopian groził - wymachując liśćmi wielkimi jak mega placki ziemniaczane, popierając agresję Perzu, choć najwyraźniej nie do końca wiedział, o co chodzi. Chrzan, wiedząc, że jego pozycja na ogrodowym dworze przypomina sytuację królewskiego bastarda - pudrując perukę udawał, że nie wie, co jest grane, a jak skończył, bez celu muskał własne liście. Ni to lek, ni to chwast, ni to warzywo. Wiedział, że nie ma co zaczynać, bo wykopią go na korzeń i tyle.

...Słońce, które zbliżyło się już na tyle, że mogło rozpoznać obiekt agresji oniemiało ..... No tak! Jak zwykle Jasnotowate, Babkowate i Astrowate na tapecie.

Nigdy ani chwili spokoju - spokojna Macierzanka, pogodny Rozmaryn, solidna Babka Lancetowata i Mniszek.
 
 
Macierzanka
Rozmaryn
 
 ... W jednym momencie spokój opuścił Słońce, jego „wesoła" twarz obsypała się plamami i wykrzywiła się w potworny grymas, i zastygła w gniewie.... kiedy odzyskało głos, ryknęło wielkim głosem: ... spokój!!! Głupie badyle!

Zacietrzewione Słońce wyglądało, jakby nadszedł czas końca cyklu i jego erupcji.

Dość mam waszych dyletanckich zadym! Waszego rasizmu, nacjonalizmu i antysyjonizmu (pewnie uważało Chrzan za Żyda :* ). Waszych ustawek na kiełki, kwiaty i nasiona! Teraz głos mają KWIATY!

- Nie jestem kwiatem .... szepnęła nieśmiało Babka...... - ale jesteś Lancetowata - uśmiechnęło się udobruchane Słońce - to Twoja wielka zaleta. - taaaaaak ??? - zdziwiła się unosząc listki..... - a dlaczego ??? ... drążyła dalej.
 

Na twarzy Słońca rozlał się szeroki uśmiech.

...Bo Wiola Grigorijew pisze właśnie tekst do cyklu „Bajki Matrixa” pod tytułem „Kwiaty na Herbaty" , a Ty w jednej z mieszanek grasz główną rolę!

- Czyli jestem gwiazdą? upewniła się Babka.

Pierwszej wielkości, ale nie zawracajmy jej teraz głowy - odpowiedziało Słońce - dajmy dziewczynie popisać...

Tu ziewnęło z wdziękiem i przysłoniwszy twarz chmurką jak podróżny firanką z przedziału PKP w pociągu relacji Warszawa - Katowice - zapadło w popołudniową drzemkę.

Wiedziało, że kiedy się obudzi - artykuł będzie gotowy.

Babka lancetowata to wyjątkowo wartościowa choć skromna roślinka. Cenna z uwagi na liście, stanowiące surowiec używany w leczeniu. Tutaj akurat do popijania. Bywa składnikiem różnych mieszanek na różne dolegliwości. Nie o to jednak mi chodzi. Jest razem z grupą innych roślin doskonałą alternatywą dla herbaty, kawy, herba mate i oczyszczonego kakao.

Babka lancetowata

Razem z macierzanką stanowią doskonałą alternatywę zwłaszcza dla kawy. Mieszankę sporządza się w proporcji 1 : 1, czyli pół na pół.

Mieszamy np. 50 gram babki i 50 gram macierzanki i biorąc dowolną ilość mieszanki, sporządzamy napar o wybranej przez nas „sile rażenia".

Równie dobrze jak babka lancetowata nadaje się do tego babka szerokolistna.

Nazwana przez Zygmunta Starego „Kochanką Słońca" - przywieziona i wyhodowana w Polsce przez Bonę Sforzę macierzanka rozprzestrzeniła się błyskawicznie po całym kraju , wdzięcznie zajmując co bardziej słoneczne stanowiska. Jej Macierzańska Wysokość jest kwiatkiem drobnym, ale pełnym siły.

Napar sporządzony z babki i macierzanki ruguje zimno z ciała, działa więc ogrzewająco.

Macierzanka rozjaśniająca umysł, dająca radość, refleks, ruch i mocarna, dająca siłę babka mają także inne działanie, które zapewne sprawi, że spodobają się wam te dwie Dziewczynki w duecie - działają synergicznie przy odchudzaniu.

Tak więc zamiast kawy, dla rozjaśnienia umysłu, poprawy nastroju, zachowania doskonałej linii  -herbatka z babki i macierzanki.

Jeśli macie ochotę na eksperymenty i po prostu szukacie czegoś dobrego i wartościowego do picia, możecie popróbować także innych ewolucji - ja zaparzyłam dzisiaj babkę, macierzankę, z niewielką ilością zielonej herbaty „Panfora di Sienna" z korzennymi przyprawami, hrabią Cynamonem w lasce w roli głównej, dodałam kwiat bzu czarnego, mniszek - akurat brakło mi boskiego rooibosu. Zapewne także znalazłby się w mieszance. Popijam, pisząc te słowa rasowy, aromatyczny napój o ciemno bursztynowym kolorze. Świetny. Możecie sterować proporcjami ziół dowolnie. Herbaty w nim tyle, co kot napłakał, bo ...1/5 część całości. Prawdziwi lekarze herbaty zielonej ani czarnej nie polecają z tego powodu, że uzależnia i pobudza. Jednak niewielka ilość użyta do wzbogacenia bukietu w takiej proporcji jak wyżej na pewno nie zaszkodzi, jeśli nawet na filiżankę płynu przypadną 2 łyżeczki mieszanki.

Liczę : 2 łyżeczki podzielone przez pięć składników to ..... 1/4 łyżeczki herbaty ...czyli naprawdę niewiele. To o wiele lepsze niż „czaj" zrobiony z 2 łyżeczek herbaty na filiżankę wody.

Jeśli mieszanka ma być mniej „gorąca energetycznie", można wykorzystać kombinację z rumiankiem, który bardzo dobrze ściąga gorąco (czyli stany zapalne – np. spod zębów, dziąseł i nie tylko). Czyli wychładza. Nawet wypity ciepły wychładza, należy o tym pamiętać, ale : jeśli babka z macierzanką da Wam kopa, a jest zbyt ciepło, to rumianek dodany do naparu zbalansuje go. Podziała antyzapalnie i uspokajająco. Można więc ładnie wykorzystać tę jego właściwość.

Druga boska kombinacja to Kawaler Rozmaryn z Damą Macierzanką.

Ognisty Rozmaryn, pobudzający, ożywiający (piorunujące odmładzające działanie zewnętrzne na skórę!), poruszający, dający żar, siłę, energetyzujący i Kochanka Słońca w duecie to Boski Małżonek i Boska Małżonka w uświęconym związku. Idealna alternatywa zamiast porannej kawy. Rewitalizująca, pobudzająca, regenerująca ogień (czyli yang), stawiająca na nogi, dająca radość, poczucie mocy i ekspansji  (do tego proponuję „czekoladową nutellę" z daktyli, dobrego, żywego kakao, rodzynek ewentualnie zmielonych pestek lub orzechów. Koniecznie o 5,30 rano w łóżku, na siedząco.

Samadhi zapewnione.

Kwiat bzu czarnego i rumianek to także doskonały duet, zwłaszcza gdy jest nam zimno, zziębliśmy albo po prostu czai się przeziębienie. Rumianek działa przeciwzapalnie, podobnie jak czarny bez, który dodatkowo ma silne właściwości rozgrzewające, jest  „młotem na przeziębienie". Gorąco czarnego bzu doskonale równoważy wychładzające właściwości rumianku, dając napar zrównoważony, wzmacniający organizm. Ponieważ zioła doskonale działają na system ciał w liczbie nieparzystej, co wynika z faktu, że mieszanka pozostawia miejsce na ostatni parzysty element zamykający całość systemu, którym jesteś właśnie TY, jest tu jeszcze miejsce na inny składnik - możesz dodać świeżego lub suszonego imbiru, cynamon do zaparzenia, wanilię w lasce ...... kreuj swoją ambrozję - jesteś wszak wcielonym Bogiem. Równie dobrze mogą to być daktyle do zaparzenia albo np. wymiatający goryczką, rasowy w smaku i mocno anty zapalny Arcydzięgiel lub Boski Rooibos.

Wszystko zależy od tego, czy poczujesz się kreatorem, czy też pozostawisz tę pracę Absolutowi, który i tak jest mocno zajęty ogarnianiem tego Jumanji . Proponuję poćwiczyć rolę Boga w tym spektaklu.

Kto się lubi odchudzać bez uczucia głodu, temu proponuję duet : Dama Karo - czyli Cykoria i Koper Włoski czyli Walet Pik. Zaparzone w proporcji 1 : 1 (siła naparu znowu od Ciebie Siostro/Bracie zależy, od niej zależy moc rażenia tego naparu) i pite około 2 godzin przed posiłkiem oszukują żołądek likwidując przynajmniej w znacznym stopniu uczucie głodu.

Pamiętajcie, żeby pić taki napar powoli, przeżuwając i mieszając ze śliną każdy jego łyk. 

Bardzo skutecznym składnikiem ziołowym przy odchudzaniu jest napar z mniszka lekarskiego. Zawiera niezwykle dużo magnezu, nie patrzcie na porę roku, zaparzajcie. Odtruwa skutecznie wątrobę i nerki mega - wspomagając odchudzanie. Jeszcze skuteczniej działa w parze z korzeniem łopianu. Patrząc na składniki opisane wyżej możecie także sami eksperymentować z zestawieniami, są to bowiem bezpieczne, polskie zioła, brak jakichkolwiek przeciwwskazań do używania ich z umiarem.
Mniszek lekarski

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby była to mieszanka - łopian, mniszek, rumianek, bez czarny, rozmaryn albo inne zestawienie. Dlaczego - ano popatrzcie na przyprawy - nigdzie nie ma informacji, że nie wolno ich łączyć ze sobą ani też, że szkodzą w zestawieniach (o glutaminianie sodu nie mówię !!!) a przecież przyprawy to czyste działanie lecznicze (nie przesadzać z pieprzem w związku z powyższym!!!)

Mój imiennik Fiołek trójbarwny to ziółko genialne. skromny, cichy, niepozorny. Nie będę pisać epopei na jego temat - powiem tylko: „Ziołowy predator". Totalny odtruwacz.

Przed wojną stosowano go w parze z liściem orzecha włoskiego, który ma silne działanie przeciwzapalne , przeciw-drobnoustrojowe, obniża poziom cukru we krwi, stosowano go w cukrzycy, krzywicy, robaczycach, gruźlicy płuc. Medycyna chińska stosuje go w leczeniu astmy, zaparć, impotencji. Medycyna indyjska w leczeniu reumatyzmu. Warto spróbować tego duetu, wypróbowanego przez naszych przodków. Znowu w razie braku wyraźnej choroby lub predylekcji do niej można poszaleć. Zima idzie, więc antyreumatyczny liść orzecha, oczyszczający fiołek, gorący rozmaryn i kwiat bzu z dodatkiem odrobiny cynamonu może smakować znakomicie.
 
Fiołek trójbarwny


Ambrozja .... mniam ...

Do tego ciasteczka z macierzanką..... Tu nie miejsce na ten przepis, podam Wam go w przepisach. Tu miejsce na bajki Matrixa.

A może by tak melisa z lipą ? Co Wy na to.... Znowu duet doskonały. Cytrynowa, jeśli chodzi o bukiet melisa uspokaja, stabilizuje fizycznie i psychicznie, jest stabilizatorem ciśnienia (obniża lub podwyższa zależnie od potrzeby). Lipa rozgrzewa, rozkręca, jest silnie anty-infekcyjna, pozytywnie pobudza (bez nakręcania się) daje radość, światło, pozytywną wesołość.
Herbatka z melisy

I tu znowu możecie się popisać inwencją - może by tak liść maliny albo jeżyny, albo kwiatostan akacji....... żeby jeszcze podgrzać atmosferę ... dla tych, co mają problemy z jakością krwi - krwiotwórcza pokrzywa. Kombinacja dowolna. Dla pewności wpiszcie w wyszukiwarkę i sprawdźcie sobie co chcecie stworzyć. Dobra lekcja samo - ziołolecznictwa .

Bez ryzyka.

...No ... .Moi drodzy - chyba nieco przesadziłam ,Słońce już się zdrzemnęło, opuściło nasz przedział PKP relacji Wa-wa - Katowice i...... idzie spać! Góry w Żywcu znowu się palą, tym razem z powodu jego zachodu.

Czas kończyć moje dywagacje na temat boskości w sporządzaniu naparów do picia.

Wytrąbiłam prawie cały dzbanek mojej ambrozji - boski zresztą - materiał: - szkło żaroodporne, forma secesyjna - pokrywka stal nierdzewna, forma secesyjna - trójnóg na ogrzewacz - stal nierdzewna - forma - typowa Secesja.

 
Uwielbiam Secesję ( i Rococo, boską biżuterię, porcelanę, piękne suknie ówczesnych dam.

Boska herbatka w takim dzbanku jest jak secesyjna dama. Stylowa.

Jeszcze tylko odpowiedni szezlong, piernaty, mruczący kot i rycerz u kolan.

Bezcenne ...

Pozdrawiam serdecznie.

Wiola Grigorijew