Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Google+ Followers

sobota, 8 czerwca 2013

Z cyklu bajki Matrixa :... czyli Galaktyka Mlecznych Bzdur .....




Z cyklu bajki Matrixa :... czyli Galaktyka Mlecznych Bzdur .....


 

Był sobie raz Bóg, który stworzył Matrix, zwany Wszechświatem, a że był sobie (i jest!) Bogiem akuratnym upstrzył ten wszechświat galaktykami, mgławicami i supernowymi - gdzieniegdzie rzucił czarną dziurą jak starą drożdżówką z makiem.... czasem posypał ten placek planetoidami i gwiezdnym pyłem.... jak bańki z nosa puszczał planety i plotki o tym, że są jedyne i niepowtarzalne, a z zamieszkujących je istot darł sobie po prostu "łacha" , żartując, że są jedyne w tym Matrixie ..... no tak przynajmniej dyktował do protokołu.... Co ? Że nieprawda ?

Nie wierzycie ?

Jesteście oburzeni tymi smalonymi dubami, które wam plotę ?

Na stos ze mną za obrazę Pana, Matrixu i całej Imprezy?

Hola !!!

A innym kłamać wolno i to permanentnie? Podle, podstępnie, cynicznie i z wyrachowaniem? Waląc słowem i reklamą jak z armaty w zdrowie populacji? Dla kasy i władzy, bo seksu to raczej z tej imprezy nie będzie ...

Rzecz się tyczy ... nabiału....

Koniec bajki .... reszta czyli to co poniżej, to fakty.

Jako beneficjenci matrycy genetycznej uformowanej około 2 miliony lat temu nie mamy genetyki pozwalającej spożywać nam nabiał. Jesteśmy ofiarami nabiału. Zresztą nie tylko my, ale o nas rzecz najpierw. Żeby zmienić tę genetykę potrzebowalibyśmy 200 000 pokoleń, czyli około ... 4 milionów lat. W tym momencie staje się dla Was zapewne zupełnie jasne, dlaczego w tak piorunujący sposób szerzy się epidemia chorób autoimmunologicznych - chorób cywilizacyjnych. Chorujemy ... od jedzenia nabiału i mięsa w gigantycznych ilościach, cukru i zapijania tego wszystkiego herbatą i kawą , napojami gazowanymi oraz zajadania innymi świństwami, o których będzie w następnych bajkach.

Genetyka sprzed 2 milionów lat nie pozwala nam z dnia nadzień na karmienie się czymś, czego nasza matryca genetyczna w ogóle nie przewiduje.

5, 10, 50 lat to w kontekście 2 milionów lat nawet nie mgnienie oka.

Jesteśmy ssakami.

Czy znacie jakiegoś innego ssaka, który w dorosłości popija mleko?

Zapewne tak, kot i pies - dlatego pojone mlekiem chorują, a weterynarze załamują ręce, prosząc ... niech mu/jej Pani nie daje mleka ....

Jak sami wiecie z doświadczenia kot i pies, czyli ssaki - w dorosłej postaci karmione mlekiem także chorują - choć mają często do niego upodobanie, (ale nie zawsze) i nawyk jego picia, który nie został w odpowiednim momencie wytłumiony.

Najdziwniejsze jednak (czyżby rzeczywiście ) jest to, że nasza stara znajoma, zasłużona karmicielka ludzkości - krowa ......w postaci dorosłej w ogóle nie pije swojego mleka.

Czemu więc my to robimy ?

Z nawyki, z braku innych nawyków, z braku innego pożywienia (też się zdarza) .

Ale najczęściej z powodu ciągłego, totalnego, permanentnego i kłamliwego wprowadzania nas w błąd (czyli opowiadania nam bajek) na ten temat.

Co się za tym kryje ? Kasa - jak zwykle.

Elity robią gigantyczne pieniądze na tym, że ludzie piją mleko i jedzą jego przetwory, wywołując u siebie tym samym przewlekłe, zwyrodnieniowe, nie dające się w żaden sposób leczyć choroby.

Dlaczego ? Dlatego, że .... są one leczone przez szacownych medyków medycyny szkoły wiedeńskiej ... dużą ilością mleka w diecie.

Światowa Organizacja Zdrowia już wiele lat temu biła na alarm z powodu chorób stawów i kości oraz innych, o charakterze zwyrodnieniowym, spowodowanych spożyciem mleka. Szczególnie wysoki poziom tych chorób występuje w krajach nordyckich i u Anglosasów. Celują w popijaniu białego płynu - i do tego na ogół - o zgrozo - na zimno.

Człowiek jako gatunek nie jest do tego w ogóle dostosowany.

Możemy pić mleko matki - do 4 roku życia - potem tracimy zdolność do jego przyswajania - włączają się inne procesy pobierania potrzebnych składników z otoczenia - nie z mleka.

Mleko krowie (i nie tylko) oraz jego przetwory są obok mięsa najsilniejszym alergenem dla homo sapiens. Nikt tego jednak nie zauważa, szacowna medycyna konwencjonalna nastawiona jest bowiem na leczenie objawu a nie przyczyny i bardzo często się zdarza, że gdy powiązanie przyczyny i objawu jest ewidentne - traci ona ostrość widzenia - z powodu pieniędzy płaconych przez chorych ludzi za odbierające im zdrowie jedzenie - i kupowane w konsekwencji choroby leki.

Mleko krowie, kozie i każde inne, które nie jest mlekiem matki ludzkiego dziecka ma całkowicie inny skład chemiczny, strukturę białek, wielkość i budowę cząstek.

Proporcje i rodzaje cukrów zawartych w mleku kobiecym i zwierzęcym są inne - wielkości cząstek mleka różnią się znacznie.

Skutkuje to tym, że mleko kobiece wchodząc do układu pokarmowego jest trawione przez dziecko normalnie, mleko każdego innego ssaka jest tylko jego niedoskonałym substytutem. Matryca, jej metabolizm to precyzyjne mechanizmy.

Reaguje na takie różnice powolnym wprowadzaniem ciała w stan choroby, tym większej im więcej nabiału i obcego mleka ciało to otrzymuje.

Obce mleko - zwłaszcza krowie ma dużo mniejsze cząstki niż mleko kobiece - dodatkowo ulegają one obkurczeniu w wyniku pasteryzacji i homogenizacji. Degradują się także chemicznie pod wpływem dodawania do niego trujących substancji - powstaje wynik w postaci UHT ....

Zmniejszenie wielkości cząstek wprowadzanego do ustroju mleka wiąże się z tym, że jelita, mające postać siatki „przepuszczają" te mniejsze cząstki, nie trawiąc ich, w procesie przenikania do krwi.

Mamy więc we krwi niestrawiony nabiał.

Łatwo sobie wyobrazić, jak to działa.

Zauważcie, że nawet alkohol, który dostaje się do krwi, poddany jest procesowi trawienia - choć trwa to krótko.

Inaczej jest w wypadku takiego zminimalizowanego w zakresie wielkości cząstek mleka, mamy mleko we krwi zamiast .... krwi.

Obce białko, agresor, wywołujący stan alarmu w organizmie.

Tak jak w wypadku mięsa, ciało reaguje leukocytozą w takim wypadku.

I nie tylko.

Zaśluzowuje się permanentnie, daje obniżoną odporność w wyniku tego nasilonego procesu powstawaniu śluzów, które są świetną pożywką dla rozpoczynających nadmierne namnażanie się na tej pożywce różnych kolonii bakterii.

Pojony „zdrowym mlekiem" człowiek choruje na przeziębienia, grypy i inne zakaźne choroby, leczy je antybiotykami, dającymi efekt echa - czyli powtórzenia się choroby równo po roku od ich spożycia.

Interes farmaceutycznego lobby się kręci.

Populacji pierze się mózg, że każdy musi chorować w zimie, że każdy musi mieć grypę, a jak nie chce, to niech poprosi najlepiej wujka sama, żeby go zaszczepił - podobno rtęć w szczepionkach rozwija układ nerwowy .....

Jak to mówi młodzież i nie tylko - masakra.....

Taki jest Matrix, w którym żyjemy.

Opiera się w głównej mierze na dezinformacji.

Na opowiadaniu nam bajek.

Robieniu na nas kokosowej kasy.

Mleko wywołuje schorzenia reumatyczne, zwyrodnieniowe stawów, przyczynia się do artretyzmu, do demineralizacji kości atakowanych toksycznymi dla ustroju substancjami, co skutkuje osteoporozą      i nie tylko.

Swoją obecnością w ustroju i koniecznością likwidowania jej katastrofalnych skutków obniża jego mobilność, upośledza procesy trawienia i przyswajania innych, potrzebnych substancji, budowania zdrowych struktur tkankowych.

Należałoby się rozprawić z ostatnią bajką na ten temat, robiącą największą karierę - argumentem – że mleko i nabiał są pełne wapnia, który potrzebny jest do budowy kości.

Czynię to z przyjemnością.

Otóż wapń pobierany jest i przyswajany przez ludzki organizm w 3-ciej pętli jelita cienkiego.

Czy wiecie, co trawi jelito cienkie ? Oczywiście, że wiecie - otóż trawione są w nim .. jarzyny.

Składniki roślinne !!!

Przyswajanie wapnia z mleka i nabiału to czysta fikcja.

Azja praktycznie nie pije mleka - mają nerki nie obciążone procesem jego utylizacji w o wiele lepszym stanie - co skutkuje lepszym stanem kości, włosów, lepszym libido populacji i łagodnym przechodzeniem procesów menopauzalnych u kobiet jako dodatkowym efektem bezmlecznej diety.

Gdzie jest zatem poszukiwany wapń, którego mleko ma nam dostarczyć ?

W zielonych częściach roślin - zawierają go one w dużej ilości w połączeniu z potrzebnym do jego przyswajania magnezem.

I to dziwnym trafem dokładnie w takich proporcjach (z dokładnością do kilku cyfr po przecinku), jakie współczesna medycyna uważa za idealne do ich prawidłowego przyswajania.

Popatrzcie no, moi Kochani, jak to się matce Naturze udało przez przypadek ..... bez konsultacji z lekarzem rodzinnym.

Na tym nie koniec - dowiedziono (jest na ten temat raport Światowej Organizacji Zdrowia zawierający odnośne dane - i to raport sprzed wielu wielu już lat), że odtłuszczanie mleka i podawanie go              w postaci zmienionej przez ten zabieg drastycznie zwiększa jego toksyczność dla osoby, która je spożywa.

Jest to logiczne i uzasadnione - skoro substancje w mleku występują w pewnych frakcjach, to oznacza, że dla osobnika, dla którego mleko jest przeznaczone, są to frakcje naturalne i zdrowe.

Chodzi oczywiście o cielęta. Nie o ludzi.

W przypadku ludzi szkodliwe mleko po zmianie w sposób sztuczny jego składu poprzez odtłuszczenie staje się jeszcze bardziej szkodliwe.

Należy tutaj wspomnieć o jeszcze jednym istotnym procesie, zachodzącym na skutek picia mleka obcego przez dzieci.

Cielę zaprogramowane jest genetycznie na szybki wzrost masy ciała, mniejsze znaczenie ma tutaj rozwój mózgu. Taką genetykę mają krowy i inne zwierzęta.

Inaczej jest w przypadku dzieci, którym odpowiednie pożywienie zapewnić ma szybki rozwój mózgu    i układu nerwowego - masa ciała nie ma tutaj szczególnego znaczenia.

Zwiększenie masy mięśniowej i kostnej powinno bowiem zgodnie z programem genetycznym nastąpić dopiero w procesie pokwitania.

Jeśli więc chcesz mieć zdrowie, wigor, odporność, i nie chcesz, żeby Twoje dziecko „ruszało się jak cielę” , zostaw mleko temu ostatniemu.

Pomyśl także o Twoich siostrach Krowach - ofiarach bezwzględnego Matrixu - zmuszanych taśmowo do rodzenia kolejnych cieląt, przez jego kreatorów, którzy chcą Ci sprzedać ich mleko, żeby jak najwięcej na Tobie zarobić w sklepie i aptece.

Pomyśl o ich losie. O ich końcu - jakże dla naszej rasy niechwalebnym i hańbiącym. O losie cieląt - ich dzieci odbieranych im natychmiast i wpychanych do plastikowych budek, w których nie mogą się nawet poruszyć - czekają tylko, jak nędzne, odarte z godności strzępy istot boskich na swój szybki koniec w piekielnej rzeźni. Stoją we własnych odchodach, bo nie mogą się praktycznie położyć - a sprzątać się nie opłaca - pójdą przecież na szybką śmierć. Bez krowiego dzieciństwa i brykania po łące, bez szczęścia na zielonej trawie, bez ciepła matki.

Wiedz, że Ty, Ja, My możemy to zmienić – powoli, ale coraz szybciej i skuteczniej rodzi się nowa świadomość. Świadomość Kosmicznego - Galaktycznego Człowieka - Istoty, która zawsze i niezłomnie jest siostrą i bratem wszystkich innych Istot - i nikt, i nic nie jest w stanie tego procesu zatrzymać.

UWIERZ MI.....

UWIERZ W SIEBIE.......

TO NIE BAJKI.

Wiola Grigorijew
 
 

2 komentarze:

  1. ha! weź wytłumacz hindusowi (pan mąż), że mleko to zło... dzięki opatrzności mój syn ma alergię na mleko więc dla spokoju dostaje mleko migdałowe (produkcja własna) i z tytułu bycia dwulatkiem ..też produkcji własnej ;-) ale na prawdę nie sposób wytłumaczyć, że mleko to zło i żadne poparcia naukowe nie pomogą ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny artykuł , trafia w sedno i w głowie robi generalne porządki. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń